Nowy numer 50/2018 Archiwum

Siostry zakonne zamiast wikariusza

– W Papui-Nowej Gwinei wikariusze są rzadkością, ale i tam Duch Święty pomaga w prowadzeniu ewangelizacji przez posługę sióstr zakonnych – mówi ks. Grzegorz Kasprzycki, misjonarz.

Od ponad dwóch lat Papua-Nowa Gwinea to miejsce posługi naszego misjonarza. O tym, że zwyczaje są tam całkiem odmienne od naszych, już pisaliśmy. Tym razem podejrzymy codzienne życie toczące się w parafii, którą od roku wspierają swoją pracą i modlitwą siostry misjonarki Miłości.

Lekarstwo na duchową biedę

– Pamiętam jednego ze starszych księży, który lubił żartować, że jeden z największych darów Ducha Świętego dla Kościoła, po odpustach, to księża wikariusze. Zapewne miał na myśli pomoc młodych księży w prowadzeniu duszpasterstwa parafialnego. Niestety, w Papui nawet bardzo duże placówki parafialne obsługiwane są przez jednego kapłana. Jednak i ci, którzy pracują pojedynczo, mogą liczyć na niezwykle cenną pomoc, czasem może lepszą niż księdza wikariusza, jaką niosą w duszpasterstwie siostry zakonne – opowiada ks. Grzegorz. W jego placówce od ponad roku pracują siostry misjonarki Miłości. Ich charyzmatem jest praca z ludźmi chorymi, ubogimi czy porzuconymi dziećmi. Społeczność papuaska potrafi troszczyć się o swoich najbliższych, a nawet dalszą rodzinę, szczególnie w sytuacjach, gdy ktoś jest chory, starszy lub gdy dzieci tracą rodziców. – Panuje zasada: jeśli jesteś z naszego klanu czy plemienia, to jesteś z jednego systemu językowego (wantok system), dlatego nie jesteś sam, twoi zatroszczą się o ciebie. Z takiej przynależności płyną także obowiązki, między innymi obowiązek czynnego udziału w lokalnych wojnach – dodaje misjonarz. Dlatego siostry podjęły się na misyjnej placówce zadania wydobywania z ubóstwa duchowego i moralnego. – Od poniedziałku do środy prowadzą przedszkole. Dzień zaczyna się modlitwą przy kaplicy Matki Bożej, następnie jest apel połączony z odśpiewaniem hymnu narodowego. Zajęcia prowadzone są w dwu grupach wiekowych: maluchy i starsi. Podczas zajęć siostry uczą podstaw języka angielskiego, modlitwy i świadomego uczestnictwa we Mszy Świętej. Owoce nauki słyszalne są już, gdy dzieci wracają do domu, radośnie śpiewając. Nie muszę wspominać, że przy braku komputerów i smartfonów w Papui wspólne gry i zabawy to też szkolna codzienność – dodaje misjonarz. Jak podkreśla, rola proboszcza to „słodka” wizyta w przedszkolu, czyli zakup i rozdawanie słodyczy dla dzieci.

Wywiadowcy proboszcza

Siostry odwiedzają także rodziny w poszczególnych wioskach parafii. – Żartuję czasem, że proboszcz potrzebuje oczu i uszu w terenie. Taką rolę odgrywają właśnie siostry. W czasie odwiedzin modlą się z rodzinami, rozmawiają o problemach i, co najważniejsze, pomagają niesakramentalnym małżeństwom w podjęciu decyzji o zawarciu sakramentu małżeństwa czy ochrzczeniu dzieci – opowiada ks. Grzegorz. W każdą niedzielę w czasie Mszy św. siostry prowadzą niedzielną szkołę dla maluchów, a po niej pomagają w przygotowaniach do Pierwszej Komunii Świętej i bierzmowania. Jednak największą pomoc w ożywianiu życia duchowego siostry wymadlają na codziennej modlitwie i adoracji. – Każdego dnia od wczesnego ranka słychać ich śpiewy. Ponieważ dom sióstr jest nieopodal kościoła i budynków parafialnych, czasami mam wrażenie, jakbym obudził się w niebie, bo słyszę niemal anielskie głosy – dodaje misjonarz. Jak opowiada, prac materialnych i duszpasterskich jest wiele. Na razie udało się sfinalizować remont domu sióstr. W planach jest remont budynków przedszkolnych. – Jeśli ktoś chce wpaść na wakacje i pomóc, to serdecznie zapraszam. Pracy wystarczy dla każdego. W Papui co jakiś czas wybuchają lokalne konflikty między klanami. Często kilkumiesięczna praca ewangelizacyjna idzie na marne, gdy zaognia się wzajemna chęć zemsty i buduje się na kolejne miesiące wrogość i nieufność. A jak to u Papuasów bywa, konflikt kończy wymiana darów, którymi najczęściej są tutaj miejscowe świnie. Są jednym z najcenniejszych darów wyrównujących poniesione szkody – podsumowuje ks. Grzegorz Kasprzycki.

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Kontakt

 

Fundacja Gość Niedzielny

ul. Wita Stwosza 11
40-042 Katowice
+48 (32) 251 18 07, faks (032) 251 50 21

 

Wesprzyj nas:
77 1500 1445 1214 4007 4690 0000

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ ONLINE